Aktualności projektowanie mody

Szybki kontakt

ul. Świeradowska 43,
wejście F, p. 8

02-662 Warszawa

 

  tel  Tel/fax: 22 543 55 81

  email  info@mskpu.com.pl

 

 

MSKPU na facebooku

<iframe src="http://www.facebook.com/plugins/likebox.php?href=http%3A%2F%2Fwww.facebook.com%2Fpages%2FMi%C4%99dzynarodowa-Szko%C5%82a-Kostiumografii-i-Projektowania-Ubioru%2F160411687313958&amp;width=220&amp;colorscheme=light&amp;show_faces=false&amp;stream=false&amp;header=true&amp;height=102" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width:220px; height:102px;" allowTransparency="true"></iframe>
Newsletter MSKPU - zapisz się
Staż u Ricardo Preto- relacja dyplomantki MSKPU 25.01.2012

Zwyciężczyni zeszłorocznej edycji Fashion Designer Awards, uczennica MSKPU -Gośka Skorupa, właśnie wróciła do Polski z Portugalii. Małgosia przez 3 miesiące odbywała staż w Atelier Ricardo Preto. Wyjazd był nagrodą główną w FDA.

Rozmawiamy o trampolinie, jaką jest udział w konkursie, o pracy w Lizbonie i planach na przyszłość- a jest ich naprawdę wiele.


  

 

MSKPU: Jak zostałaś odebrana przez Portugalczyków? Zasymilowałaś się z nowym środowiskiem?

M: Portugalczycy są otwartymi ludźmi, więc nie miałam problemu z zadomowieniem się w nowym miejscu pracy. 

 

  

Fot. M. Skorupa

 

MSKPU: A komunikacja?  W jakim języku odbywałaś ten staż?

M: Portugalczycy świetnie mówią po angielsku, zresztą cały międzynarodowy zespół posługiwał się angielskim. Myślę, że i bez tego kontakty byłyby udane. Portugalczycy to wspaniały naród, wesoły i przyjacielski. Tak, więc w Atelier Ricardo Preto zostałam bardzo ciepło przyjęta.

 

 

 

MSKPU: Czy samo atelier zrobiło na Tobie równie dobre wrażenie?

M: Wnętrza Atelier są nowoczesne i dobrze przystosowane do pracy. Ekipa pracująca na miejscu składa się z ok 4 osób, a dodatkowo Ricardo współpracuje z wieloma ludźmi spoza pracowni. W samym atelier powstają szkice oraz wstępne formy do wybranych modeli jak i sukienki couture. Duża część produkcji jest wykonywana w szwalniach zewnętrznych.

 

 

 

MSKPU: A możesz ujawnić tajemnicę, na czym polegały Twoje obowiązki podczas stażu?

M; Dosłownie na wszystkim. Wpadłam w największy wir pracy, miesiąc przed Fashion Weekiem w Portugalii. Zaczęło się od projektowania ostatnich ubrań do najnowszej kolekcji, gdzie w efekcie zostało wykorzystanych kilka opracowanych przeze mnie projektów. Przy okazji pomagałam przy realizowaniu najtrudniejszych modeli, czyli tzw. robótki ręczne mnie nie ominęły.

Przećwiczono mnie też z konstrukcją. Jak się okazuje, to szalenie ważne, aby projektant dobrze znał konstrukcję. Dwa tygodnie po FashionWeeku odbywał się, Portugal Fashion w Porto, na który przygotowaliśmy kolejną, casualową już linię. I tutaj jeździłam z Ricardo po szwalniach- jest on perfekcjonistą, więc osobiście kontroluje prace na wszystkich etapach.

 

   

Projekty Ricardo Preto, które Małgorzata pomagała realizować


MSKPU: Wynika z tego, że większą część dnia spędzałaś w pracy?

M: Zdecydowanie tak. Ale bardzo mnie to cieszyło. Przed Fashion Weekiem potrafiłam przyjść do atelier na 9 rano i wyjść w nocy.

 

MSKPU: Słyszeliśmy, że zaprzyjaźniłaś się z Ricardo. Czy oprócz tego możesz nazwać go swoim mistrzem?

M: Na pewno. To mega kreatywna osoba, pełna pomysłów i niesamowitej energii. Nawet nie wiem, skąd on bierze siłę i czas na wykonywanie dodatkowych zleceń.

Poza swoją firmą i atelier, Ricardo przygotowuje edytoriale m.in. do portugalskiego Vouga i Maximy. Vouga każdy zna, ale Maxima obok tego tytułu jest największym magazynem o modzie w Portugalii. Pomagałam Ricardo także w tych obowiązkach, więc moje nazwisko pojawiło się w magazynach.

 

   

 

MSKPU: Jak Ricardo Preto ocenił Twoje kwalifikacje? Czy szkoła jego zdaniem dobrze przygotowała Cię do zawodu?

M: Ricardo twierdzi, że jestem najlepszą stażystką, jaka kiedykolwiek weszła do jego atelier. Przez pierwsze dni ostrożnie dawał mi zlecenia, po tygodniu powiedział, że rzuca mnie na głęboką wodę, bo jest pewien, że sobie doskonale poradzę. Moim zdaniem był autentyczny w komplementach zawodowych, które mi prawił. Czułam, że się rozumiemy na gruncie towarzyskim i profesjonalnym.

 

MSKPU: To miłe.

M: W dodatku to od niego wypłynęła sugestia, abym została na dłużej w Portugalii. Zaproponowano mi pracę w Porto, przy nadzorowaniu realizacji jednej z linii. Nawet się nie zastanawiałam. Po tym najprawdopodobniej będę pracować bezpośrednio u boku Preto. Również przygotowuję się już powoli do realizacji autorskiej kolekcji na Fashion Week w Lisbonie. Prawdę mówiąc nie wiem, w co włożyć ręce.

 

 

Fashion Week w Lisbonie

 

MSKPU: Gratulacje! Jesteśmy z Ciebie naprawdę dumni. Czy Twoim zdaniem dyplom w MSKPU i udział w Fashion Designer Awards oraz możliwości, które powyższe stwarzają dla młodego projektanta były Twoim zdaniem trafione?

M: Zdecydowanie tak. Wyjazd za granicę, staże, praktyki- to wszystko to okno na świat. Jednak, jak porównam Fashion Week w Lisbonie, czy w Berlinie, gdzie asystowałam Mariuszowi Przybylskiemu, do Fashion Week w Polsce, to muszę stwierdzić, że różnica miedzy Polską a zagranicą jest ogromna.

 

MSKPU: Na czym te różnice polegają?

M: Fashion Week w wielkich europejskich stolicach jest zdecydowanie bardziej nastawiony na promocję i sprzedaż kolekcji do luksusowych butików i showroomów, a nie tak, jak w przypadku łódzkiego Fashion Philosophy – wyłącznie na prezentację.

 

MSKPU: A konkursy w ogóle?

M: Konkursy i staże to moim zdaniem podstawa. Nic nigdy nie da takich możliwości wejścia do świata mody. Oczywiście są konkursy i konkursy. Jest np. Off Fashion, po którym ludzie przepadają, a są takie konkursy, jak FDA, gdzie poza nagrodą pieniężną są staże i praktyki. W tej chwili wróciłam do Polski po to, aby właśnie odbyć kolejną nagrodę zdobytą w FDA, czyli staż w Levi Strauss.

 

MSKPU: To trzymamy kciuki.